Zespół Szkolno - Przedszkolny w Wąwolnicy

Czwarta ,,a" zwiedza!

        „Kto nie lubi słuchać opowieści z dawnych czasów? Szlakiem legend lubelskich.” 

        W poniedziałek 08 października cała klasa uczestniczyła w lekcji bibliotecznej, dotyczącej lubelskich legend prowadzoną  przez p. Marlenę, naszą szkolną bibliotekarkę. Pani opowiadała nam legendy o tym skąd się wziął na  herbie Lublina Koziołek, o tym w jaki sposób miasto nabyło prawa miejskie.

        Dowiedzieliśmy się o istnieniu Kamienia Nieszczęścia. Sprawdziliśmy jego obecne położenie - kamień ten - istny prześladowca ludzkości, spoczywa dalej na rogu cichej uliczki Jezuickiej i szczerzy do przechodniów szczerbę po katowskim toporze.

        Dzieci przekonały się o tym, że sny mogą być prorocze. Idąc śladem legendy o Leszku Czarnym i jego śnie dowiedzieliśmy się, że sen przyczynił się do pokonania Litwinów-Jadźwingów. Z wdzięczności za zwycięstwo Leszek Czarny ściął dąb, pod którym śnił, a jego pień uczynił podstawą ołtarza. Ołtarz zaś stał się częścią ufundowanej przez księcia świątyni. Dzisiaj fary pod wezwaniem św. Michała już nie ma, ale dokładnie wiemy, gdzie rosło drzewo, w cieniu którego śnił Leszek Czarny.

        Duże zainteresowanie wśród uczniów wzbudziła legenda o rozprawie w Trybunale Koronnym, o tym kogo Bóg zesłał na powtórne osądzenie sprawy wdowy. Przewodniczący sądu diabelskiego na znak swojej bytności położył na stole rękę i wypalił na blacie jej ślad. Po zatwierdzeniu wyroku czarty szybko opuściły Trybunał. Mieliśmy okazję przyłożyć swoje dłonie do blatu i porównać nasze odciski co powodowało wiele radości.

        We wtorek 9 października, samym rankiem udaliśmy się do Lublina, aby poznać miejsca o których mówiliśmy w szkole.  Zobaczyliśmy gdzie mieści się Urząd Miasta, dawny Trybunał Koronny, Archikatedra oraz spacerowaliśmy po Starym Mieście. W Zamku Lubelskim mogliśmy zobaczyć dzieło Pablo Picasso „Młoda kobieta na podstawie obrazu Lucasa Cranacha Młodszego II”, oraz  „Unię Lubelską” Jana Matejki. Na sam koniec udaliśmy się do dmuchanych zamków „Bounce”.

         Zapraszamy do krótkiej fotorelacji z naszej przygody !

                                                                                                Klaudia Czuba